Ostatnia aktualizacja: 05.06.2017 13:38:35

Nerwica serca

Stres, napięcie, trudności z pogodzeniem obowiązków osobistych i zawodowych... Życie coraz młodszych osób jest pełne wyzwań, którym trudno sprostać. Próba realizacji oczekiwań otoczenia i naszych własnych aspiracji często odbywa się kosztem zdrowia, jedną z najczęstszych chorób wywołanych stresem i codzienną gonitwą jest zaś nerwica serca.

Co to za choroba?

Nerwica serca zaliczana jest do schorzeń psychosomatycznych, a więc takich, które wywołują zaburzenia psychiki. Mówiąc o jej przyczynach najczęściej wskazuje się na niepowodzenia, których pacjent doświadcza zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym, lekarze zwracają jednak uwagę również na niskie poczucie własnej wartości typowe dla osoby chorej oraz chorobę lekową. Typowe dla nerwicy serca jest i to, że choć jej przyczyn poszukuje się w ludzkiej psychice, same objawy choroby rzutują również na zdrowie fizyczne pacjenta.

Jakie są objawy nerwicy serca?

Pacjenci, u których diagnozuje się nerwicę serca zgłaszają się do lekarza z dość zróżnicowanymi objawami. Do najbardziej typowych należą: mocne bicie i kołatanie serca oraz bóle odczuwane w klatce piersiowej. Pacjenci wspominają również o uczuciu niepokoju oraz ogólnego osłabienia połączonym z niemożnością wykonania głębszego wdechu i wydechu. Objawy te są typowe również dla niektórych chorób serca i schorzeń układu krążenia, o nerwicy serca można więc mówić przede wszystkim wówczas, gdy wykluczone zostaną inne problemy ze zdrowiem. Same bóle najczęściej lokowane są w okolicy przedsercowej, typowe dla nich jest zaś i to, że są dość silne i potrafią utrzymywać się nawet przez kilka godzin. Charakterystyczne jest dla nich i to, że nie ustępują po zażyciu przez pacjenta nitrogliceryny, a jedynie po przyjęciu leków oddziałujących na układ nerwowy chorego. U niektórych chorych poczucie niepokoju wpływa również na zwiększoną potliwość dłoni, stóp oraz pach, ziębniecie kończyn, czerwienienie się oraz blednięcie.

Jak leczyć nerwicę serca?

Choć podawanie leków oddziałujących na układ nerwowy zmniejsza dolegliwości typowe dla nerwicy serca, leczenie schorzenia bazuje przede wszystkim na psychoterapii. Podstawowe pytanie, na jakie musi odpowiedzieć pacjent przy wsparciu lekarza dotyczy więc tego, jakie czynniki zewnętrzne mogą wpływać na pojawienie się i utrzymywanie stanu podwyższonego niepokoju. Chorym zaleca się zatem: uregulowanie trybu życia, wprowadzenie do codziennego harmonogramu czasu przeznaczanego na racjonalny wypoczynek, aktywność fizyczną i uporządkowanie sytuacji zawodowej, ze zmianą pracy włącznie. Osoby zmagające się z nerwicą serca namawiane są również do rezygnacji z używek, przypomina im się przy tym, ze zły wpływ na stan ich zdrowia ma nie tylko alkohol, ale również nadmierne ilości kawy oraz mocnej herbaty i palenie papierosów. Mocne natężenie choroby uniemożliwiające pacjentowi normalne funkcjonowanie jest również wskazaniem do złożenia wizyty u psychiatry.

Kontrowersje

Coraz większa grupa lekarzy apeluje obecnie o zmianę odbioru społecznego nerwicy serca. Z obserwacji prowadzonych przez psychologów i psychiatrów wynika, że w zdecydowanej większości przypadków objawy uważane za typowe dla tej choroby sygnalizują lęk paniczny oraz depresję z lękiem panicznym. Są to poważne schorzenia w istotny sposób wypływające na sposób funkcjonowania pacjenta wiążące się nie tylko z dużym cierpieniem, ale również z poczuciem bezradności. Pacjent rzeczywiście potrzebuje profesjonalnej pomocy, a tymczasem zarówno niektórzy lekarze, jak i osoby znajdujące się w jego najbliższym otoczeniu często ograniczają się do wysuwania w jego kierunku oskarżeń o nadwrażliwość i hipochondrię. Wiele wskazuje na to, że rezygnacja z lekceważącego podejścia do problemów generowanych przez nerwicę serca może przyczynić się do skuteczniejszej walki z tym schorzeniem.

 

Komentarze

Podziel się z nami swoją wiedzą! Jeśli masz doświadczenie w tym temacie, napisz kilka słów komentarza. Bardzo dziękujemy!

Nikky
Za duzo napisalam i tekst jest podzielony. Sory.
6 lat temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
Nikky
te wszystkie antidepresanty tyle ze sa naturalne I nie maja takich skutkow ubocznych. Kropelki z pasiflory sa rewelacyjne. Polecam tez psychoterapie, ale u dobrego psychologa. To zawsze pomaga, bo dobrze jest z kims porozmawiac o swoich problemach. Psycholog pomoze na stany lekowe I wszelkie nerwice, nauczy metod relaksacyjnych, I pomoze zrozumiec duzo rzeczy o sobie I znalezc przyczyne naszych dolegliwosci.
Ale sie rozpisalam… Mam nadzieje ze Was nie znudzilo to moje “gadanie” 
Pamietajcie ze jesli chcecie zmienic cos na lepsze, zacznijcie od siebie samych I od zaraz. Szkoda czasu bo zycie jest piekne. Nie marnujcie je na rozmyslaniu o dolegliwosciach I o tym czy dzisiaj zasne, to bledne kolo. Kazdy jest panem swoich mysli, wiec myslcie pozytywnie.
Pozdrowienia z wiosennego Toronto.
6 lat temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
Kasia
Dziekuję Nikky za pieknego maila. Ja z nerwica zmagam się dopiero od trzech tygodni, z czego pierwsze 10 dni były najgorszymi z oim życiu. Bałam sie iść spać, bałam się, że się nie obudzę. Nerwicę stwierdziła u mnie Ciocia psycholożka przez telefon (mieszkam na stałe w UK i tu ciężko o dobrego GP, nie wspominając o psychologu). Diagnoza była dla mnie kompletnym szokiem, bo - choć mam ogromnie duzo strsu w życiu - zawsze wychodiłam cało i ostatecznie w dość dobrek kondycji z nich... a tu proszę. No nic, nie będę pisać o sobie, chciałam Ci raz jeszcze podziękować, że podzieliłaś się swoimi przemyśleniami i w tak dość logiczny sposób to wytłumaczyłaś. Nie wiem, jak u innych, ale dla mnie właśnie takie naukowe podejście jest niezwykle istotne, bo wówczas mój mózg nie jest w stanie "zagiąć" jakiejś pozytywnej myśli... nic juz absurdalnego sobie nie wmówię, bo od strony "technicznej" to sobie wyjaśniłam. Mam nadzieję, że wiecie,o co mi chodzi. Dziękuję raz jeszcze, podsunęłaś mi sporo ciekawych myślę sposobów. Pozdrawiam
6 lat temu
Nikky
pod koniec dnia I czy bedziemy mogli zasnac bez problemow. Wiec nie polecam czytac albo ogladac w TV news’ow gdzie jest tylko o tym co sie stalo zlego w kraju I na swiecie. Nie polecam otaczac sie ludzmi ktorzy nas “ciagna na dno”, ktorzy sa pesymistami, ciagle narzekaja, obwiniaja innych za swoje problemy. Otaczajmy sie tymi ktorzy nas motywuja, rozweselaja, itd. Cieszmy sie chwila, dobra herbata ze znajomym, kwiatami na wiosne, spiewem ptakow, robmy wycieczki rowerowe do lasu, zrobmy cos dobrego dla innych, wezmy psa na dlugi spacer, tyle jest pieknych rzeczy na swiecie.. Znajdzcie cos co Was cieszy , co daje Wam radosc I robcie to jak najczesciej. Robcie cos dla siebie kazdego dnia, bo w tym ciaglym pedzie zapominamy o sobie. Robcie cos co Was cieszy, kapiel z piana I olejkiem aromatycznym, zatanczcie z ta druga polowka przy waszej ulubionej piosence przed snem, poczytajcie jakas dobra ksiazke, itd. Tyle jest przeciez rzeczy ktore mozna zrobic 
Oprocz tego bardzo wazny jest tez tryb zycia I to czy mamy czas na sport I na dobrej jakosci sen. Sport, nie wazne jaki, jest zbawienny. Osobiscie polecam jogging albo yoga. A najlepiej to I to. Jak uprawiamy sport to te wszystkie zle substancje w naszym organizmie ( cortyzol I nie tylko), spalaja sie I wytwarza sie duzo serotoniny I GABA, ktore opowiedzialne sa za dobre samopoczucie I dobry sen. Jesli chcemy podniesc poziom tych substancji dodatkowo mozemy spozywac produkty ktore je zawieraja (cytrusy, zielona herbata, brokuly). Vit. B-komplex, magnez, sod I potas oraz vit. D sa bardzo wazne. Radze brac te suplementy I wystawiac sie na slonce zeby poprawic sobie nastroj I podniesc produkcje Vit. D. Wazna jest tez (nie wiem jak to jest po polsku) L-theanine ktora obniza stres. Jedzac orzechy I migdaly, szpinak I chleb pelnoziarnisty podniesiemy poziom tej substancji. A jak sie Wam nie chce tego wszystkiego jesc to kupcie suplementy w aptece . Na ciezkie dni polecam krople z pasiflory albo valeriane, one dzialaja tak
6 lat temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
Nikky
Witam wszystkich serdecznie,

Chcialam sie z Wami podzielic moja walka z nerwica jak rowniez kilkoma dobrymi radami. Przepraszam ze nie mam polskiej czcionki ale mieszkam w kanadzie. I moj polski tez wybaczcie.
Na poczatek chcialam Wam wszystkim powiedziec ze bedziecie ok. Z nerwicy, nie wazne jaka jest, da sie wyleczyc albo raczej uwolnic I to na dobre. Ja zmagalam sie z moja przez 10 lat. Zaczelo sie jak mialam 19 lat tuz przed rozpoczecie studiow. Wtedy tez dostalam moj pierwszy atak paniki I inne objawy takie jak szybkie bicie serca, bole w klatce piersiowej, zawroty glowy, podniesione cisnienie (sporadycznie), dusznosci I inne objawy o ktorych szkoda pisac. Najgorszy byl zawsze silny lek ktory nie pozwalal na racjonalne myslenie I ktory pogarszal objawy somatyczne. Czasami wydawalo mi sie ze umre, zwariuje albo ze juz nigdy nie bede mogla sie tego pozbyc. Ale dosc o tym.
Ja mysle ze najwazniejsze w tym wszystkim sa nasze mysli. Od nich duzo zalezy, jakosc zycia na pewno. Bo mysli sa przetwazane na uczucia a te z kolei przekladaja sie na to jakie mamy samopoczucie I jak sie czujemy fizycznie. I oczywiscie nasz mozg reaguje na wszelkiego rodzaju emocje I uczucia I daje signal do produkcji substancji w naszym organizmie (takie jak chocby cortyzol czy adrenalina), ktore odpowiedzialne sa za objawy fizyczne towarzyszace nerwicom. Takze bol czy uczucie czegos w gardle albo ataki paniki sa reakcja naszego organizmu nie tylko na stress ale tez na to o czym myslimy. A napewno dlugotrwale myslenie o czyms I skupianie sie na negatywnych stronach czegos powoduje ze nasz mozg po jakims czasie przetwozy te mysli na emocje a pozniej bedzie to bral za stan rzeczy I objawy sa gotowe. Takze pozytywne myslenie jest najwazniesze. Szkoda zycia zeby myslec tylko o tych negatywnycz stronach I zawsze oczekiwac ze najgorsze sie przytrafi wlasnie nam. Nasz mozg tak jak my musi miec odpowiednia diete. To czym my go karmimy juz od rana bedzie zalezalo od tego jak bedziemy sie czuli
6 lat temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
andzia
witam mam 25 lat i wszystko zaczelo sie jakies 8 lat temu ....ja tez nie wiedzialam co sie ze mna dzieje dziwne uczuciew klatce piersiowej zawroty glowy,paniczny strach ze zaraz mi sie cos stanie przedewszystkim strach przed zawalem.....poszlam do lekarza badania wyniki byly ok.....lekarz stwierdzil nerwice i kazal sie nie denerwowac ha ha latwo powiedziec......przepisal syropek ale nic z tego dopiero po wyjezdzie za granice wszystko ustalo byc moze nie mialam czasu otym myslec....ale jakies 4 miesiace temu znowu wszystko wrocilo tylko ze bylo jeszcze gorzej ten strach przed smiercia sprawial ze nie moglam wstac z lozka wyjsc do ludzi.....nawet zajac sie wlasnym dzieckiem....i znowu poszlam do lekarza podobna historia badania ok wyniki ok....ale jak sluchal mi serce powiedzial ze tam jest "klebek nerwow"i przepisal mi hydroxyzinum 10 mg juz po pierwszej tabletce wszystko odeszlo najpierw bralam po dwie dziennie przez pare dni potem jedna a teraz juz wcale naprawde mi pomoglo pisze bo moze ktos bedzie chcial sprobowac i zasugeruje te tabletki do przepisania swojemu lekarzowi....
6 lat temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
przemek
andzia jak jak am se poradzic z ta nerwica jak sie uspokojic znasz jakes sposoby jak tak to muj emeil przemko2010@onet.pl
6 lat temu
przemek
witam tez mam podobne objawy wali mi serce jakas klucha w gardle jak ja mam z tym walczyc pomocy
6 lat temu
Karolina
Witam wszystkich. Od dwóch dni strasznie mocno bije mi serce. Przez pół minuty bije jak szalone w odstępie co 10 minut i tak cały dzień. Czasami odczuwam drętwienie.pod.lewą pachą. Ostatnio miałam.3 miesiące bardzo stresowe kłótnie z narzeczonym pobyt za granicą i w ciągu 3 miesięcy 6 razy byłam chora. Bardzo proszę pomóżcie nie wiem co.robić. Bardzo dziękuję z góry a.to mój mail kaylunia@vp.pl.
6 lat temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
Kasia
witam! czytam i czytam te wszystkie komentarze i nibyczesc pasuje, ale wiadomo, ja nie patrze na to obiektywnie. Wszystko zaczęło się tydzień temu. Po skonczeniu studiów podjełam dec o przeprowadzce do Wielkiej Brytanii. To nie jest moj pierwszy wyjazd, choc ten jest dośc stresujący, gdyż wyjechałam sama, a swoją miłość zostawiłam w Polsce bez pojęcia, co dalej. Pewnego wieczora lezałam spokojnie w łózku, aż nagle bach. Moje serce zaczeło szaleć. Porównuje to do palpitacji, ale co ja mogę wiedzieć. Te uderzenia trwały chwilę, nie były szybsze, ale MOCNIEJSZE. Ja naprawdę nie szukam sobie chorób w googlach, nie jestem hipochondryczką. Zaraz po tym ataku ogarnał mnie niesamowity lęk. Zaczełam bać się o włąsne życie. Myslałam, że dostałam zawału. Od tametj pory syetmatycznie boli mnie serce, czasami czuję duszność, czasami bol jakbyserce było zranione, innym razem taką jakby chrypkę w sercu (wiem, brzmi idiotycznie, ale to jedyne porónanie, jakie mi przychodzi do głowy), a prawie zawsze czuję nacisk na klatkę piersiową. Nie jestem specjalistą, ale wiem, że moj puls tez pozostawia wiele do zyczenia, bo kiedys w ataku strachu zmierzyłam sobie, wyszło 30 uderzen serca w 15 sekund. Proszę mi wierzyć. Ja nigdy czegos takiego nie czułam, ja bałam sie i boję nadal chodzić spać. Ostatecznie wyladowałam na brytyjskim pogotowiu. Tetno wyszło ok, temp brak, cisnienie ok, ekg - uwaga, normalne. Zostałam tez osluchana - lekarz z usmiechem na twarzy powiedział, żebym sie nie martwiła, zawału nie będzie. OK. Przyjełam do wiadomosci, ale ja na prawdę wciąż odczuwam ten nacik i przyspieszone tetno. Ciocia psycholozka mi uswiadomila, ze to po prostu napad paniki. Co ja mam robić. Tutaj nie zdobędę psychotropów. Mam jedynie mirtor i asertin (od znajomych), ale czy to mi pomoże? wiem, co mi powiecie, ze jestem nieodpowiedzialna, ze te leki wypisuje psychiatra, ale na Boga, no chyba nic mi fizycznie nie jest, skoro badania wyszły ok, a ja nadal sie boję, lękam i co najgorsza, odczuwam bol
6 lat temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
Kasia
Oby to było to, o czym piszesz Gosiu. Wolę lęki niż faktyczne problemy z sercem. Właśnie przeżywam kolejny atak. Boli mnie klatka piersiowa. Ból jest jak najbardziej realny. Tak cięzko uwierzyc, że podłoże jest czysto somatyczne. Bardzo się boję. Nie potrafię normalnie funkcjonować. Tak, jak jeszcze 2 tygodnie temu.
6 lat temu
Gosia
Witam masz stany lękowe. Lub napad paniki ja też z tym się zmagań już kilka dobrych lat. Bez leków nie ma mowy ....
6 lat temu
Paulina
Witam !
W końcu odważyłam się napisać na forum. Mam 21 lat. Jestem studentką. Z objawami nerwicy lękowej męczę się już od około 3 lat (od końca liceum, początku wakacji). Bardzo często czuję silne kłucie w klatce piersiowej, dokładnie za mostkiem. Ból odczuwam również z tyłu głowy dokładnie po prawej stronie. Od września zeszłego roku biorę systematycznie Asertin 50mg (wcześniej brałam Mozarin 10mg, ale nie zawsze pamiętałam o jego zażyciu). Byłam już u dwóch lekarzy psychiatrów ale żaden nie powiedział wprost, że cierpię na nerwicę. Mówili oczywiście ze to normalne w tym wieku, dużo stresu i nowych wyzwań Chodziłam również na terapię do psychologa. Tydzień temu zrezygnowałam. Nie byłam przekonana czy ona mi pomaga. Dziwne jest to że czasami czuję się świetnie, ostatnimi tygodniami dosyć często, ale są niekiedy chwile, że znowu powraca ten okropny ucisk , ból z tyłu głowy i ogólne przygnębienie, zły nastrój. Leki biorę cały czas, tylko że lubię często imprezować a przy tym wiadome spożywać alkohol.
Wiem, że to jest niewskazane i możliwe ze może mieć to jakiś wpływ ogólnie na działanie tych leków. Czasami też myślę sobie ze sama sobie te wszystkie dolegliwości sama sobie wymyśliłam, że przecież tak naprawdę wszystko jest w porządku a ja sama robię sobie problemy. Teraz nie wiem czy pozostać dalej na tych samych lekach, i wogóle co z terapia. Nie byłam do niej przekonana, może zmienić psychologa albo po prostu być cierpliwym i wierzyć ze jakoś się z tego wyjdziee!!!
Proszę o odpowiedź
6 lat temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
Paweł
Witam , mam spory problem gdyz odczuwam w okolicy serca podwojne czasem nawet potrojne skoki bicia serca . Czasem mnie zaboli ale to ignoruje , mam wrazenie ze gdy slucham muzyki odprezajacej na sluchawkach stereofonicznych serce bije w jej rytm .. Doslownie .. To sie dzieje w nocy . A za dnia az takuch problemow nie mam choc czasem gdy z nieuwagi nie spojrze na przejsciu dla piezzych czy cos jedzie i auto zatrabi .. Serce bardzo mocno zaczyna bic czuje jakby mialo zaraz wyjsc gardlem .. Prosze o pomoc moj numer : 514722131 lub tez gadu gadu:22108414
6 lat temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
Ewelina
Witam Wszystkich. Mam straszny problem, od jakiś 2 miesiecy, narzekam na bole w klatce piersiowej, nie sa one tak bardzo silne, ale nie komfortowo sie czuje przez to brak ochoty na wszystko. Czasem boli mnie po lewej stronie czasami po prawej, zauwazylam ze przy wysilku moje serce pracuje normalnie, a gdy np probuje zasnac, nagle dopada mnie szybkie tempo, ze mam wrazenie ze widze jak cala klatka piersiowa mi sie rusza, zaczyna mi sie robic goraco, wtedy panikuje i nie wiem co mam ze soba zrobic.. wstaje, chodze do okola, oblewam twarz zimna woda.. nie potrafie nad tym opanowac. mam wrazenie ze zaraz cos mi sie stanie, ogolnie w dzien nic mi sie nie chce, probuje zyc normalnie, miec pozytywne podejscie do zycia, ale przyjdzie taka chwila, ze cos za boli i znow sie zaczyna. potrafi mnie bol klatki trzymac caly dzien, przejdzie na chwile i znow wraca.. boje sie zasypiac, bo gdy wpadam juz w gleboki sen, zrywam sie z lekiem..jakbym miala zaraz umrzec. wtedy najlepiej jak wstane i wyjde na powietrze. zauwazylam ze wypijac sobie 2 - 3 lampki szampana, czy jakis inny alkohol, zasypiam bez problemu, co zaczelo mnie martwic bo robie to co raz czesciej, przez to wszystko ode chciewa sie jakiejkolwiek aktywnosci.. dodam ze mam dopiero 21 lat, bylam z chlopakiem 3 lata i szczerze mowiac, przeszlam ostatni rok z nim doslowanie pieklo.. nie wiem co jest, czy to nerwica, czy problemy jakies gorsze, do jakiego lekarza mam sie zglosic, do psycholega .. ? POmozcie.
6 lat temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
marek
Witam, przeczytałem i mam podobnie od 2 lat,czasem lepiej czasem gorzej i myśle że to się już skończyło ale wraca....Biegam co drugi dzień i mam to w d.....ciekaw jestem czy u Ciebie jest już lepiej. pozdrawiam
5 lat temu
Artur
Witam mam na imię Artur mam 22 lata zmagałem się z nerwicą prawie 3 lata wyleczyłem się całkowicie miałem wiele schorzeń podobnych lecz nie o tym tu mowa. Od razu na wstępie chciałem napisać że to wszystko zależy od psychiki od naszych nawyków myślowych które mogą być spowodowane np przeżyciem z dzieciństwa. Mi szczególnie pomogła książka pod tytułem "Potęga podświadomości" Joseph Murphy. Polecam ją szczególnie i oczywiści psychiatra osobiście leczyłem się lekiem Escitil. Życzę wszystkim powrotu do zdrowia i pozbycia się nerwicy ponieważ wiem jaka ona jest męcząca życzę wszystkim wszystkiego najlepszego i zostawiam numer gg w razie pytań jakbym mógł w jakiś sposób pomóc.Pozdrawiam Artur
6 lat temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
i.
tez poprosiłabym o nr gg, mecze się z nerwica juz 4 lata, przeszlam przez kardiologów, psychiatrów..a wcale nie jest lepiej...
6 lat temu
Dawid
Cześć podasz mi numer gg ?
6 lat temu
Alice
Dodam ponadto że miałam EKG- dobre. Przyjmuje lecytyne i magnez. Dostalam skierowanie na obserwacje w kierunku zaburzen rytmu (czyli pobyt w szpitalu?????) i skierowanie do poradni neurologicznej. Prosze o odpowiedz. To dla mnie bardzo wazne.
6 lat temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
Alice
Witam. Piszę tutaj nie wiem czy dobrze czy nie ...
Otóż problemy zaczęły się 3lata temu. Wtedy schudłam 17-18 kg. Do tej pory wróciło.2 kg ale no może urosłam bo mam 18 lat. Także przez 3 lata sytuacja zmieniła się następująco. Miałam wypadek, ciężkomi było się pogodzić z następstwami tego. Upadłam psychicznie. Muszę powiedzieć że sesja u psychologa nic mi nie dała. Przyjmowałam Asertin 50 pół roku. Od pewnego czasu strasznie źle się czuje.
Mam napadowe bóle serca. Wraz z nimi niskie cisnienie 90/60. Odejmuje mi ręce, czuli mam na myśli to że nie mogę wykonać najprostrzego ruchu. Ciężko mi oddychać, mam wtedy trudności ze złapaniem powietrza. Jest to bardzo nieprzyjemne uczucie. Miaam wykpnaną morfologie, OB, TSH, mocz o w sumie jest dobrze. Jedynie białkomocz mi się ponawił. W ostatnim czasie mam bardzo duzo stresu. Nie moge sie skupoc. Nie mam oparcia, ponieważ taka jest sytuacja. Zostałam wyrolowana przez przyjacióke takze z jej strony pomocy nie moge oczekiwac. Nie mam chlopaka : bo nikt mnie nie chce. sama spbie radzić, zawsze bylam typem samotnika ale teraz zaczynam sie bac ze jezeli cos mi sie stanie nikt mi nie pomoże.proszę mi powiedzieć czy te objawy mogą być przyczyną .erwicy?
6 lat temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
Kinga
Koniecznie idz do psychiatry poczytaj w internecie opinie i wybierz najlepszego ,to trzeba szybko leczyć co do Asertinu to powoduje on depresje i ja biorę to z innym lekiem,ktory poprawia nastrój i mi pomaga.Głowa do góry.
6 lat temu
Ola
Niektóre objawy, które tu przeczytałam zgadzają się z moimi. Od kilku dni serce mi wali jak młot, dzisiaj poszłam zmierzyć ciśnienie i wyszło mi 156/101 puls 110. Pani w aptece dała mi Validol. Odkąd pamiętam jak się czymś zdenerwowałam to po pierwsze na twarzy miałam straszne wypieki, a po drugie i to jest dużo bardziej uciążliwe, na całej szyi pokazywały mi się duże czerwone plamy, bardzo widoczne, trochę piekły, utrzymywały się nawet godzinę po czym powoli schodziły. Myślałam, że to taka moja uroda, mój tata ma podobnie. Ok parę miesięcy temu doszło do tego lekkie drętwienie palców u nóg, zimne stopy i dłonie- co prawda jest zima, ale nigdy tak nie miałam, nawet jak siedzę w domu to tak jest. Wczoraj zaczęło mi się kręcić w głowie, a dzisiaj cały czas w środku czuję taki zmęczenie i niepokój, jakby wszystko mi się trzęsło w środku. Wcześniej też mi się to zdarzało ale rzadko. Może to nic specjalnego, ale martwi mnie to bo mam 19 lat i nie prowadzę aż tak stresującego trybu życia. Niegdy tego wszystkiego ze sobą nie łączyłam. Nie wiem co o tym myśleć, do jakiego pójść lekarza?
6 lat temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
Magdalena
ja też jak duża część ludzi mam napady ciepła i zimna niski puls np.52 a za chwile 120 lub i wiecej człowiek się boi że coś się z nim stanie a mam dwie córeczki małe mąż nierozumie mie mówi że roboty nieznam to się szybko męcze tytm bardziej człowiek się załamuje a lekaż kombinuje co mi może być
6 lat temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
Strona: 1 2 3 4 Wszystkie
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
Scroll To Top