Ostatnia aktualizacja: 25.10.2012 12:06:28

Nerwica serca

Stres, napięcie, trudności z pogodzeniem obowiązków osobistych i zawodowych... Życie coraz młodszych osób jest pełne wyzwań, którym trudno sprostać. Próba realizacji oczekiwań otoczenia i naszych własnych aspiracji często odbywa się kosztem zdrowia, jedną z najczęstszych chorób wywołanych stresem i codzienną gonitwą jest zaś nerwica serca.

Co to za choroba?

Nerwica serca zaliczana jest do schorzeń psychosomatycznych, a więc takich, które wywołują zaburzenia psychiki. Mówiąc o jej przyczynach najczęściej wskazuje się na niepowodzenia, których pacjent doświadcza zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym, lekarze zwracają jednak uwagę również na niskie poczucie własnej wartości typowe dla osoby chorej oraz chorobę lekową. Typowe dla nerwicy serca jest i to, że choć jej przyczyn poszukuje się w ludzkiej psychice, same objawy choroby rzutują również na zdrowie fizyczne pacjenta.

Jakie są objawy nerwicy serca?

Pacjenci, u których diagnozuje się nerwicę serca zgłaszają się do lekarza z dość zróżnicowanymi objawami. Do najbardziej typowych należą: mocne bicie i kołatanie serca oraz bóle odczuwane w klatce piersiowej. Pacjenci wspominają również o uczuciu niepokoju oraz ogólnego osłabienia połączonym z niemożnością wykonania głębszego wdechu i wydechu. Objawy te są typowe również dla niektórych chorób serca i schorzeń układu krążenia, o nerwicy serca można więc mówić przede wszystkim wówczas, gdy wykluczone zostaną inne problemy ze zdrowiem. Same bóle najczęściej lokowane są w okolicy przedsercowej, typowe dla nich jest zaś i to, że są dość silne i potrafią utrzymywać się nawet przez kilka godzin. Charakterystyczne jest dla nich i to, że nie ustępują po zażyciu przez pacjenta nitrogliceryny, a jedynie po przyjęciu leków oddziałujących na układ nerwowy chorego. U niektórych chorych poczucie niepokoju wpływa również na zwiększoną potliwość dłoni, stóp oraz pach, ziębniecie kończyn, czerwienienie się oraz blednięcie.

Jak leczyć nerwicę serca?

Choć podawanie leków oddziałujących na układ nerwowy zmniejsza dolegliwości typowe dla nerwicy serca, leczenie schorzenia bazuje przede wszystkim na psychoterapii. Podstawowe pytanie, na jakie musi odpowiedzieć pacjent przy wsparciu lekarza dotyczy więc tego, jakie czynniki zewnętrzne mogą wpływać na pojawienie się i utrzymywanie stanu podwyższonego niepokoju. Chorym zaleca się zatem: uregulowanie trybu życia, wprowadzenie do codziennego harmonogramu czasu przeznaczanego na racjonalny wypoczynek, aktywność fizyczną i uporządkowanie sytuacji zawodowej, ze zmianą pracy włącznie. Osoby zmagające się z nerwicą serca namawiane są również do rezygnacji z używek, przypomina im się przy tym, ze zły wpływ na stan ich zdrowia ma nie tylko alkohol, ale również nadmierne ilości kawy oraz mocnej herbaty i palenie papierosów. Mocne natężenie choroby uniemożliwiające pacjentowi normalne funkcjonowanie jest również wskazaniem do złożenia wizyty u psychiatry.

Kontrowersje

Coraz większa grupa lekarzy apeluje obecnie o zmianę odbioru społecznego nerwicy serca. Z obserwacji prowadzonych przez psychologów i psychiatrów wynika, że w zdecydowanej większości przypadków objawy uważane za typowe dla tej choroby sygnalizują lęk paniczny oraz depresję z lękiem panicznym. Są to poważne schorzenia w istotny sposób wypływające na sposób funkcjonowania pacjenta wiążące się nie tylko z dużym cierpieniem, ale również z poczuciem bezradności. Pacjent rzeczywiście potrzebuje profesjonalnej pomocy, a tymczasem zarówno niektórzy lekarze, jak i osoby znajdujące się w jego najbliższym otoczeniu często ograniczają się do wysuwania w jego kierunku oskarżeń o nadwrażliwość i hipochondrię. Wiele wskazuje na to, że rezygnacja z lekceważącego podejścia do problemów generowanych przez nerwicę serca może przyczynić się do skuteczniejszej walki z tym schorzeniem.

 

Komentarze

Podziel się z nami swoją wiedzą! Jeśli masz doświadczenie w tym temacie, napisz kilka słów komentarza. Bardzo dziękujemy!

Natalia
-- Na drugi dzień, czyli w środę poszłam na pobranie krwi, bo lekarz podejrzewał tarczycę. Miałam mieć też zrobione EKG, ale w przychodni było dużo ludzi i pielęgniarki nie miały kiedy. Więc w czwartek poszłam na EKG i po wyniki krwi i poszłam do lekarza, aby obejrzał wyniki. Wszystko okazało się dobrze. Lekarz powiedział, żebym brała ten propranolol 2 razy dziennie po jedną tabletkę i jedną doraźnie. Jednak ja wcześniej nie brałam tych leków, więc postanowiłam zacząć od tej pierwszej dawki. Więc wzięłam połówkę tej tabletki o 16 i wieczorem i w nocy, czułam się dobrze i zasnęłam bez problemu. W piatek tak samo. Lecz w sobotę wieczorem, miałam puls 85, a kiedy brałam, to rano i wieczorem wahał się między 60 a 70. Ale w sobotę cał dzień biegałam i pilnowałam mojego brata ciotecznego, kgtóry ma 2 lata i trzeba za nim cały czas biegać i go pilnować. Wzięłam pół tabletki i mi przeszło. I wszystko było dobrze, lecz pod koniec moich wczasów odczuwałam kłucie serca i kołatanie. Wtedy też się bałam, jednak te dolegliwości przechodziły dosyć szybko. No i miałam tak to wszystko w kratkę, raz miałam, a raz nie. No i wczoraj wieczorem znów tak miałam, puls miałam 75, a ciśnienie niskie, nie pamiętam niestety jakie było dokładnie. Ale czułam, że serce bije mi mocniej i szybciej, chociaż na ciśnieniomierzu puls wydawał się normalny. Wtedy też się bałam. Przeszło mi to po paru minutach, ale i tak nie mogłam zasnąć, jedyno co mi pomogło wtedy, to modlitwa, mówiłam ją w myślach i mi przechodziło stopniowo. Wkrótce zasnęłam. Czy ktoś z Was wie, co mi jest? Dodam, że miałam robione EKG i echo serca już rok temu, bo lekarz wykrył u mnie szmery, lecz badania wyszły dobrze, a przyczyną szmerów, był wirus, bo byłam wtedy przeziębiona. W rodzinie mam dziadka chorego na serce i pradziadka, a mój tata choruje na nad ciśnienie, ale jest to spowodowanie jego tybem życia ( w pracy siedzi przed komputerem) i jego nadwagą. Ja mam nadwagi 1-2 kilo. Proszę, powiedzcie mi, czy to nerwica, czy coś z sercem. Bo każdego dnia się boję o swoje zdrowie. Zapisałam się do kardiologa, ale nie znam jeszcze daty wizyty. Dodam też, że w ciągu dnia czuje się dobrze, dopiero pod wieczór napadają mnie lęki. I wspomnę jeszcze, że mam krzywy kręgosłup i zazwyczaj siedzę zgarbiona, ale zapominam o siedzieniu prosto i kiedy siedzę prosto, to mnie bolą plecy trochę. Proszę, pomóżcie mi, bo ja nie mam już sił psychicznie, ten strach mnie wykańcza, najgorzej jest, gdy nie chodzę do szkoły, bo jak chodziłam, to nie myślałam o tym i pojawiało się to rzadziej. Nawet jak zdarzało mi się, że serce biło szybciej (stres itp.), to nie myślałam o tym, bo byłam wśród moich przyjaciół. Podejrzewam, że to wszystko jest na tle nerwowym, ale boję się, że to jest coś z sercem. Wiem, że to wszystko nie ma ładu, ani składu, ale wreszcie postanowiłam podzielić się swoim problemem z innymi. Z góry dziękuję za pomoc, bo widzę, że natrafiłam na dobre forum, gdzie ludzie są pomocni
2 miesięcy temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
GinBao
trenuję wyczynowo od wielu lat i nigdy nie miałam żadnych objawów,ale przyszedł moment dostałem ataku 2 lata temu w samolocie. byłem u różnych lekarzy i powiedzieli że jest to atak paniki ale ja nie panikuje.moje serce jest zdrowe. próbowali faszerowac mnie psychotropami I wmawiali ze to jest w moje psychice I zebym nie denerwowal sie. to jest najlepsze wytlumaczenie, a czy lekarze też mogą przestać denerwować się?! MOJA RADA JEST PROSTA i mówię to z mojego doświadczenia.ćwiczcie jogę i oddychanie za zen to pomaga to jest jedyny skuteczny sposób plus spacery przed snem. POWODZENIA.jeżeli chodzi o leki bierzcie tylko w wypadku bardzo silnego taku
3 miesięcy temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
Klaudia
Witam ! mam problem z moim sercem podejrzewam ze to nerwica sercowa niewiem co mam zrobic zawsze gdy kłade sie wieczorem spać czuje jak moje serce tak bardzo mocno bije nawet go czuje i słysze jak leże na plecach niemoge wtedy zasnac denerwuje sie i tak jest co wieczór byłam u kardiologa powiedział ze jest wszystko wporzadku robiłam badania tarczycy tez wszystko wporzadku , ciśnienie wporzadku. chodze do psychologa ale nic nie pomaga pomózcie prosze !!!
6 miesięcy temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
Natalia
Witam

Od pewnego czasu, tzn. od 3 miesięcy męczę się z podobnymi dolegliwościami, co Wy. To wszystko zaczęło się, gdy ćwiczyłam. Pewnego dnia, postanowiłam przejść na ćwiczenia wysiłkowe i robiłam je, aż do wielkiego zmęczenia. Położyłam się na łóżku i słyszałam tylko bicie swojego serca, ale nie przejmowałam się tym, bo to normalne po wysiłku fizycznym, jednka minęło kilkanaście minut, a puls był moim zdaniem taki sam, więc przestraszyłam się, bo nigdy tak nie miałam i powiedziałam o tym rodzicom. Było mi słabo, nie miałam siły nawet utrzymać butelki z wodą, byłam blada i odczuwałam lęk i myślałam, że zaraz umrę. Rodzice zmierzyli mi puls i wyszedł 120, po 10 minutach spadł o 10 i wtedy zasnęłam, bo byłam bardzo zmęczona. Spałam pół godziny i jak wstałam, to wszystko było dobrze, nic mnie nie bolało, serce biło normalnie, ale ja się bałam wykonywać jakichkolwiek gwałtownych ruchów, nie biegałam, chodziłam bardzo powoli, w ogóle każdą czynność wykonywałam ostrożnie, żeby serce znów nie zaczęło mi szybko bić. I miałam spokój przez 2 tygodnie, ale potem wieczorem znowu miałam kołatanie serca, wysoki puls i odczuwałam straszny lęk, że umrę, a ja bardzo się boję śmierci. No i znowu miałam spokój, ale nie na długo, bo tydzień później miałam te same dolegliwości, również wieczorem, miewam to zazwyczaj, gdy kładę się spać. Moi rodzice byli bardzo zaniepokojeni i bali się o mnie, zawsze, gdy serce biło mi szybko, siedzieli przy mnie i uspokajali. No więc zapisali mnie do przychodni, lekarz najpierw mnie zbadał, a potem zmierzył puls, rzeczywiśćie był wysoki, ale tylko dlatego, bo się stresowałam, że wykryje u mnie jakąś śmiertelną chorobę serca. No i przepisał mi propranolol, kazał brać2 razy dziennie, po pół tabletki i dodatkową jedną, gdy miałabym puls powyżej 80. Ja się nie posłuchałam i nie brałam 2 razy dziennie, tylko postanowiłam brać go doraźnie. Poszłam do lekarza w pon. i w nocy czułam się dobrze, ale w nocy we wtorek do moich dolegliwości doszły duszności -
2 miesięcy temu
marek
witam, mam podobne objawy od 2 lat.Teraz to jest dużo lepiej,nie przejmuj się,da się żyć. Teraz już zaczynam nawet systematycznie biegać co drugi dzień po 30 min,ale czasami szczególnie wieczorem przed spaniem serce mocno mi bije.Po biegu (biegam rano) jest ok. a wieczorem serce się odzywa. A zaczeło się 2 lata temu po treningu pływackim, lekarz stwierdził odwodnienie (złe samopoczucie trwa to do dziś)pozdrawiam i trzymajmy się
5 miesięcy temu
Klaudia
Byłam u psychiatry przepisała mi 2 leki ale bardzo zle sie po nich czuje i ich nie zażywam. Psycholog mi powiedziała że musze sama jakoś sobie z tym radzic ponieważ z tym sobie można radzić i że musze być silna. Kazała mi słuchac muzyki wieczorem i nie myślec o tym jak mocno mi serce bije cieżko jest ale musze dać rade! Nie można sie załamywać! . Szklanka ciepłego mleka przed snem spróbujcie. Ja stwierdziłam że lekami nie ma sie co faszerowac bo one tylko uzależnią albo wcale nie pomoga... Hudroxizinium na sen tez jest dobry
6 miesięcy temu
Ilo
Gdy czytam Twoją wypowiedż, mam wrażenie jakbym czytała o sobie. Mam to samo, od miesiaca mam problemy ze zbyt wysokim tętnem, a od kilku dni spię po 4 godziny, gdyż nie mogę zasnąć. Czuję bicie swojego serca, a kiedy już zasypiam atakuje mnie ogromny lęk. Też sobie już nie radzę. Ekg mam ok i dlatego planuję wizytę u psychiatry, ale nie ukrywam że trochę się boję, bo wiem jakie panują opinie o osobach które zasięgają porady psychiatry. Myślę, że w naszym przypadku sam psycholog nie pomoże ale cieszy mnie to, że nie jestem sama.
6 miesięcy temu
mariola
bardzo chcialabym sie dowiedziec o nerwicy lekowej a moze jest to cos innego. Moja mama po smierci mojego taty bardzo zaczela sie bac o swoje zdrowie, ma dobre wyniki jak na swoje75lat a ciagle wmawia sobie rozne choroby. Czesto chodzi po lekarzach ale oni rozkladaja rece bo wszystko jest okey ale wystarczy ze ktos opowiada o swoich dolegliwosciach a moja mama juz wie ze jest chora a najpewniej ma raka.Widze jak sie z tym meczy,slabnie a nie chce dac sobie pomoc a juz jak wspomne o psychologu lub psychiatrze to sie do mnie nie odzywa.Nie wychodzi z domu odsunela od siebie kolezanki zrobila sie samotnica.Nawet jezeli ktos duzo mowi to jej to strasznie przeszkadz a moze jest to depresja?
8 miesięcy temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
Roksana
*rzeczywiście
7 miesięcy temu
Roksana
Hej. Problem , o ktorym wspomniałaś żeczywiście może oznaczac nerwice lękową. Sama męcze soę z nia juz od roku . Doskonale rozumiem Twoją mame, ktora objawy i choroby innnych dopasowywuje do siebie. To typowe. Musisz namówic mame na konsultacje z lekarzem psychiatrą.
7 miesięcy temu
tomek
ja z tym cholerstwem mecze sie prawie 10 lat sa przerwy miesiac-dwa albo tylko tydzien a objawy takie jak opisujecie niepokoj leki np jakies wyjazdy lubie podrozowac pociagiem ale wszystko sie zmienilo miałem echo serca holtera wszystko wporzadku najgorsze sa te leki ze cos sie stanie a serce szybciej bije pozdrawiam
9 miesięcy temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
Paula
Witam was NERWUSKI!
Wiem co kazdy z was czuje w momencie,gdy to pisze odczuwam ogromny bol w klatce piersiowej od strony serca,uczucie ktore slodko szepcze mi do ucha,ze zaraz zemdleje badz umre i wiele innych przyjemnosci.. Przechodzilam juz wszystko.. Bole glowy,usciski w glowie,wymioty,biegunki,ogromne cisnienie i puls,uczucia omdlenia,bole serca,rak,nog etc. dretwienia,uczucie goraca,zimna,brak snu. Pierwszy raz w szpitalu zdiagnozowal moja nerwice lekowa. Pozniej,to juz rutyna. Co drugi dzien karetka czasami codziennie. Niezle,mnie policzyli bo jestem za granica. Do kolezanki pode mna: Przed okresem leki sie nasilaja przez hormony i to normalne. Jak ktos chce pogadac,to podaje gg: 6537473 a e mail juz jest. 3majcie sie
10 miesięcy temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
Wiki
Hej. Nie wiem czy to nerwica serca czy tachykardia, rano jak wstaje mam zawszę bardzo szybki bicie serca w dzień tak samo zdarza się to z jakieś 20 razy dziennie. od jakiegoś czasu zauważyłam że to nasila się przed miesiączką serce dziwnie mi chodzi raz wali jak oszalale a czasmi go wogole nie czuc nie wiem bylam u kardiologa ponad 1,5 roku temu zrobil mi probe wysilkowa wyszko ok echo dobrze holter tez ok ekg dobrze, rtg tez dobrze wyniki mam dobre nie wim juz sama co to czytam i czytam na temat tachykardii i arytmi nic sie nie roznia od nerwicy serca pomozcie jak mozecie prosze
10 miesięcy temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
sonia
Witam serdecznie. Mam bardzo uciążliwy problem i zewsząd słyszę tylko nazwy, jakie można przypisać chorobom, które mogą mnie dotyczyć tj. depresja jesienna, depresja,
niskie poczucie własnej wartości. PROSZĘ O POMOC. Jeśli ktokolwiek może mi pomóc, proszę o kontakt na e-mail: kow-son@wp.pl

Nie wiem kiedy to się zaczęło. Nie mogę sobie przypomnieć czy miesiąc temu, czy dwa miesiące, czy tydzień temu. Dopiero od tygodnia zastanawia mnie mój stan, ponieważ codziennie mam dokuczliwy ból serca. Jest to ból po lewej stronie klatki piersiowej. Nie promieniuje, bardzo utrudnia mi oddychanie. Ledwo mogę wziąć oddech i to i tak w bólu. Gdy dopada mnie taki ból nie mogę się również ruszyć. Występuje on codziennie przed snem. Nie raz za dnia, gdy idę, lub siedzę. Nie towarzyszy on sytuacji stresowej. Oprócz tego odczuwam bardzo wyraźne zmęczenie, mimo pozwolenia sobie na sen w dni wolne wstaję niewyspana(nie mówiąc już o tym, że nie widzę sensu, by rano otwierać oczy, ponieważ uważam, że nie mam dla kogo, nie mam po co i i tak kolejny dzień tylko mnie zmęczy) wstaję zmęczona, jedyne co bym zrobiła to dalej poszła spać, boli mnie głowa, dokucza mi ból pleców w części lędźwiowej, czuję się bardzo ospała i wręcz wykończona (mimo, że nie robię rzeczy, które mogłyby mnie zmęczyć!), czuję się wręcz *zdeptana*, przygnieciona tym, że muszę rano wstać z tego łóżka i cokolwiek w życiu robić. Nie mogę wypocząć nawet będąc sama i robiąc rzeczy, które sprawiają mi przyjemność. To są objawy fizyczne. O wiele bardziej dokuczają mi objawy psychiczne: brak samoakceptacji, nie lubienie, a wręcz nienawidzenie siebie, poczucie braku miłości i odrzucenia, silne przekonanie o własnej nieatrakcyjności interpersonalnej (co doprowadziło do tego, że z osoby bardzo rozmownej i uśmiechniętej stałam się zamknięta w sobie i cicha), silne kompleksy związane z wyglądem fizycznym, myśli samobójcze, obwinianie się za wszystko, przyjmowanie całej krytyki dosłownie, obrzucanie się tą krytyką, poczucie winy związane z niepowodzeniami i brakiem sukcesów, brak wiary w skuteczność jakichkolwiek działań podejmowanych przeze mnie, uzależnienie ludzi którymi się otaczam (co wiąże się z silną reakcją na krytykę, czy nieporozumienia), ciągłe, bezustanne porównywanie siebie z innymi, ciągła zazdrość, zabieganie o aprobatę u innych (chociaż i na to nie mam już chęci, jakiś czas temu przy występowaniu objawów *walczyłam* nawet o uwagę innych). Nigdy w życiu nie bałam się ciemności, odkąd występują powyższe objawy strasznie się jej boję. Gdy tylko gaszę światło, wydaje mi się, że coś widzę, boję się tego (chociaż jest to np. jakiś papierek, boję się wystającej kołdry, boję się jakiegoś światła wpadającego do pokoju zza okna, gdy patrzę w ciemność to kątem oka wydaje mi się co chwilę że ktoś gdzieś stoi, odwracam wzrok a tam nic nie ma. Przeraża mnie już to wszystko. Jestem tym wykończona. BARDZO PROSZĘ JAKIEGOŚ SPECJALISTĘ O POMOC. kow-son@wp.pl
10 miesięcy temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
marek
witam, jak Ci jeszcze nie przeszło to możemy o tym pogadać,odezwij się to napiszę na twój email, prozdwiam
4 miesięcy temu
angelika
Dzień dobry mam pytanie mam 15lat ostatnio na moich urodzinach każdy mnie wystawił do wiatru oprócz mojej jednej koleżanki strasznie się przez to popłakałam i zaczęło mnie boleć serce tak z lewej strony i nie mogłam przez to dobrze powietrza złapać i to nie był pierwszy raz. Czy ja mogę mieć nerwice serca ?
10 miesięcy temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
Patrycja
Witam mam 20 lat i nerwice stwierdzona przez kardiologa,neurologa,psychologa i psychiatrę, mam nerwice lekowa i serca. nerwice mam 3 lata, nic przyjemnego kilka razy wylądowałam w szpitalu i powiedzieli ze jestem zdrowa. mam takie obawy ja:Kołatanie serca,Kłucie serca,problemy z oddychaniem,duszności(nawet na dworze) silne zawroty głowy,rozmazany obraz przed oczami,albo widzę w 3D,drżenie rak,nóg,ust,przyspieszone bicie serca,leki itd chodziłam do psychologa i psychiatry od 3 miesięcy i teraz nie chodzę bo sie przeprowadziłam do Holandii i niema takiej możliwości jak narazie. nie biorę żadnych tabletek! biorę tylko syrop na uspokojenie hydroxizinom(przepisane prze psychiatrę godzinę przed snem na uspokojenie) i neospazminę(to jest ziołowy syrop na uspokojenie i tiki nerwowe,bez recepty koszt niecałe 9zl biorę ) biore te syropy raz w tygodniu a tak to pije herbaty ziołowe i inne ale słabo zaparzone. jesli chodzi o leki to mam problem z wychodzeniem z domu do 3 lat,jedzeniem autobusem,pójściem do sklepu, wyjsciem z psem na trawnik,wyjście gdzie kol-wiek sama,boje sie zemdleć,jak mam atak to zawsze mysle ze to juz koniec. Psycholog mi powiedział ze da sie to wyleczyć ale muszę nauczyć sie zyc sama dla siebie i olewać wszystko inne... jestem w strasznym psychicznym stanie,jestem zakompleksiona i nie potrafię myśleć o sobie pozytywnie widzę same wady i czuje sie gorsza bo mam ta nerwice. Życzę wszystkim Zdrowia, szczęścia, zadowolenia z Siebie i z życia.
1 lat temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
Patryk
Glowa do gory, bedzie lepiej tylko pracuj nad soba kazdego dnia. Znam to z autopsji, mam 21 lat i od ok. roku te same schorzenie, mysle ze glownie spowodowane podobnymi lękami jak twoje. Dzis czuje sie lepiej, walcze z tym sam poniewaz nie wiem dlaczego ( tez moja dziwna fobia ) boje sie isc do psychologa. od jakiegos roku walcze z tym sam duzo czytajac na ten i temat zdrowego trybu zycia i czuje ze jest coraz lepiej. Wylecze to napewno. pozdrawiam.
1 miesięcy temu
Ewa
Witam mam 19 lat i nie wiem co się ze mną dzieje...Od jakiś 3-4 dni serce wali mi jak oszalałe, czuje ból i zarazem takie palenie po lewej stronie klatki piersiowej, czasami nawet lewa ręka mnie boli do tego ból żołądka. Moja mama się leczy na nerwice i depresje. Ciśnienie mam dobre a puls bije w czasie ataku do 120....strasznie się boje że to może być zawał..przychodzi to wieczorami jak mam iść spać w dzień zazwyczaj jest okey...Nie wiem co mam robić..Byłam u lekarza to mi powiedziała, żę jestem za młoda na stresy, ale ja troche tych stresów mam...Już na prawde nie wiem co robić...
1 lat temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
Roksana
Czesc Ewa, tez mam 19 lat . Obawa o zawał to normalne przy nerwocy . Jesli kołatania, bóle i nierówne bicie są o podłożu nerwowym to nie masz sie czym martwic. Mam stwierdzoną nerwice lękowa. Nerwica silnie umiejscowiła mi sie na sercu o które bardzo sie bije. Bylam badana, nic mi nie jest. Uczucie zamartwiania sie jednak wraca kazdego dnia. Umieram przyjajmniej 20 razy dziennie . Terapia poznawczo behawioralna jest skuteczna w tego rodzaju zaburzeniach . Sama na nią uczęszczam, w sumie zaczęłam. Pozdrawiam !!
7 miesięcy temu
Nikky
Kasiu, dziekuje za mile slowa. Ciesze sie ze w jakis sposob moglam troche pomoc.
Strona "techniczna" o ktorej piszesz jest bardzo wazna. Im wiecej mamy wiedzy o tym co nam dolega tym mniej sie lekamy i potrafimy sobie racjonalnie wytlumaczyc co sie z nami dzieje. Widze ze masz dobre podejscie do tej "dolegliwosci" i ze szybko sie jej pozbedziesz W zasadzie to najtrudniejsze masz juz za soba, a teraz moze byc tylko lepiej,
Zycze duzo zdrowka i jak najmniej zmartwien. Serdecznie Cie pozdrawiam.



1 lat temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
Nikky
Za duzo napisalam i tekst jest podzielony. Sory.
1 lat temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
Nikky
te wszystkie antidepresanty tyle ze sa naturalne I nie maja takich skutkow ubocznych. Kropelki z pasiflory sa rewelacyjne. Polecam tez psychoterapie, ale u dobrego psychologa. To zawsze pomaga, bo dobrze jest z kims porozmawiac o swoich problemach. Psycholog pomoze na stany lekowe I wszelkie nerwice, nauczy metod relaksacyjnych, I pomoze zrozumiec duzo rzeczy o sobie I znalezc przyczyne naszych dolegliwosci.
Ale sie rozpisalam… Mam nadzieje ze Was nie znudzilo to moje “gadanie” 
Pamietajcie ze jesli chcecie zmienic cos na lepsze, zacznijcie od siebie samych I od zaraz. Szkoda czasu bo zycie jest piekne. Nie marnujcie je na rozmyslaniu o dolegliwosciach I o tym czy dzisiaj zasne, to bledne kolo. Kazdy jest panem swoich mysli, wiec myslcie pozytywnie.
Pozdrowienia z wiosennego Toronto.
1 lat temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
Kasia
Dziekuję Nikky za pieknego maila. Ja z nerwica zmagam się dopiero od trzech tygodni, z czego pierwsze 10 dni były najgorszymi z oim życiu. Bałam sie iść spać, bałam się, że się nie obudzę. Nerwicę stwierdziła u mnie Ciocia psycholożka przez telefon (mieszkam na stałe w UK i tu ciężko o dobrego GP, nie wspominając o psychologu). Diagnoza była dla mnie kompletnym szokiem, bo - choć mam ogromnie duzo strsu w życiu - zawsze wychodiłam cało i ostatecznie w dość dobrek kondycji z nich... a tu proszę. No nic, nie będę pisać o sobie, chciałam Ci raz jeszcze podziękować, że podzieliłaś się swoimi przemyśleniami i w tak dość logiczny sposób to wytłumaczyłaś. Nie wiem, jak u innych, ale dla mnie właśnie takie naukowe podejście jest niezwykle istotne, bo wówczas mój mózg nie jest w stanie "zagiąć" jakiejś pozytywnej myśli... nic juz absurdalnego sobie nie wmówię, bo od strony "technicznej" to sobie wyjaśniłam. Mam nadzieję, że wiecie,o co mi chodzi. Dziękuję raz jeszcze, podsunęłaś mi sporo ciekawych myślę sposobów. Pozdrawiam
1 lat temu
Nikky
pod koniec dnia I czy bedziemy mogli zasnac bez problemow. Wiec nie polecam czytac albo ogladac w TV news’ow gdzie jest tylko o tym co sie stalo zlego w kraju I na swiecie. Nie polecam otaczac sie ludzmi ktorzy nas “ciagna na dno”, ktorzy sa pesymistami, ciagle narzekaja, obwiniaja innych za swoje problemy. Otaczajmy sie tymi ktorzy nas motywuja, rozweselaja, itd. Cieszmy sie chwila, dobra herbata ze znajomym, kwiatami na wiosne, spiewem ptakow, robmy wycieczki rowerowe do lasu, zrobmy cos dobrego dla innych, wezmy psa na dlugi spacer, tyle jest pieknych rzeczy na swiecie.. Znajdzcie cos co Was cieszy , co daje Wam radosc I robcie to jak najczesciej. Robcie cos dla siebie kazdego dnia, bo w tym ciaglym pedzie zapominamy o sobie. Robcie cos co Was cieszy, kapiel z piana I olejkiem aromatycznym, zatanczcie z ta druga polowka przy waszej ulubionej piosence przed snem, poczytajcie jakas dobra ksiazke, itd. Tyle jest przeciez rzeczy ktore mozna zrobic 
Oprocz tego bardzo wazny jest tez tryb zycia I to czy mamy czas na sport I na dobrej jakosci sen. Sport, nie wazne jaki, jest zbawienny. Osobiscie polecam jogging albo yoga. A najlepiej to I to. Jak uprawiamy sport to te wszystkie zle substancje w naszym organizmie ( cortyzol I nie tylko), spalaja sie I wytwarza sie duzo serotoniny I GABA, ktore opowiedzialne sa za dobre samopoczucie I dobry sen. Jesli chcemy podniesc poziom tych substancji dodatkowo mozemy spozywac produkty ktore je zawieraja (cytrusy, zielona herbata, brokuly). Vit. B-komplex, magnez, sod I potas oraz vit. D sa bardzo wazne. Radze brac te suplementy I wystawiac sie na slonce zeby poprawic sobie nastroj I podniesc produkcje Vit. D. Wazna jest tez (nie wiem jak to jest po polsku) L-theanine ktora obniza stres. Jedzac orzechy I migdaly, szpinak I chleb pelnoziarnisty podniesiemy poziom tej substancji. A jak sie Wam nie chce tego wszystkiego jesc to kupcie suplementy w aptece . Na ciezkie dni polecam krople z pasiflory albo valeriane, one dzialaja tak
1 lat temu
Odpowiedz
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
Strona: 1 2 3 Wszystkie
Potrzebujesz włączonego javascript, aby móc komentować.
Scroll To Top